Skontaktuj się z nami

Właściciele działek będą mieli problem? Ekspert ostrzega

24.10.2025
Nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym z 2023 r. wprowadza zmiany, które mogą znacząco wpłynąć na możliwości budowy domów na działkach budowlanych. Brak planów zagospodarowania w wielu gminach blokuje inwestycje i wywołuje niepewność wśród właścicieli gruntów - informuje portalsamorzadowy.pl.
Obowiązująca od września 2023 r. nowelizacja ustawy o planowaniu przestrzennym w Polsce wzbudza znaczne kontrowersje. Reforma ma na celu uporządkowanie przestrzeni, jednak zdaniem ekspertów może prowadzić do inwestycyjnego paraliżu.
Ważne zmiany dla właścicieli działek. Może być problem
Jednym z kluczowych problemów jest brak doświadczenia samorządów w przygotowywaniu nowych planów ogólnych, które muszą być uchwalone do 2026 r. Obecnie, jak informuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, tylko cztery gminy przyjęły takie plany, a dwa z nich zostały uchylone przez wojewodów. Samorządy borykają się nie tylko z brakiem doświadczenia, ale także z niedoborem wykwalifikowanych specjalistów.
Reformy mogą mieć istotny wpływ na rynek nieruchomości. Właściciele działek oraz potencjalni inwestorzy mogą napotkać trudności związane z realizacją planowanych inwestycji. Możliwe są scenariusze, w których grunty uznawane dotychczas za budowlane stracą takie status. W efekcie, obecne przepisy mogą nie tylko utrudnić, ale nawet uniemożliwić budowę nowych domów w wielu miejscach.
"Skutek może być taki, że grunty, które z dziada pradziada były uważane za budowlane, nagle przestaną być budowlanymi i nie będzie tam prawnej możliwości lokalizacji np. domu" - mówi w rozmowie z serwisem portalsamorzadowy.pl prof. Piotr Lorens, urbanista, architekt Miasta Gdańska.
Dodając: "dobre przygotowanie m.in. planów ogólnych gmin wymaga odpowiednich zasobów kadrowych, a te są dziś bardzo ograniczone".
Plan ogólny będzie kluczowy
Nowe plany ogólne mają objąć wszystkie gminy i miasta w Polsce. Samorządy mogą w nich wyznaczyć tzw. obszary zabudowy, ale nie muszą. Jeśli tego nie zrobią, oznaczać to będzie całkowitą blokadę nowej zabudowy do momentu uchwalenia planu miejscowego - czyli bardziej szczegółowego dokumentu, który uchwala się dla poszczególnych fragmentów gminy.
Do tej pory w przypadku braku planu miejscowego można było ubiegać się o pozwolenie na budowę na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, czyli tzw. wuzetek. Jeśli jednak gmina w planie ogólnym nie określi tzw. obszarów uzupełnienia zabudowy, to poza ściśle określonymi wyjątkami (np. rozbudowa czy odbudowa) nie będzie można w ogóle wydawać decyzji o warunkach zabudowy. W praktyce oznacza to blokadę inwestycji.

źródło : money.pl
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz na podstronie Polityka prywatności.